czwartek, 21 marca 2013

Jak przetrwać kryzys nie tylko finansowy - nowczesny survival

Przegapiłem tysięczną odsłoną swojego bloga. Więc z okazji 1010. odsłony odejdę trochę od tematyki walutowej.
W tytule pojawia się nowoczesny survival. Wiele osób skojarzy to z przeżyciem w górach po katastrofie lotniczej, część skojarzy z sytuacją w jakiej znaleźli się bohaterowie serialu LOST (przynajmniej jeżeli chodzi o pierwsze sezony) inni ze szkołą przetrwania i osobą Jacka Pałkiewicza. Tak, to jest survival, ale czy nowoczeny? Metody przetrwania nie zmieniaja się od setek lat, źródłem wiedzy jak przetrwać w danym rejonie jest obserwacja ludów zamieszkujących pozornie nieprzystępne terytoria, czasem zwierząt. Zmieniają się tylko narzędzia ułatwiające przetrwanie: lżejszy namiot/śpiwór, wydajniejsza latarka...
Czym jest więc nowoczesny survival?
Dla mnie jest to sposób życia, sztuka związana z każdym aspektem naszego istnienia w cywilizowanym świecie przygotowująca nas na moment kiedy jakiś element cywilizacji nas zawiedzie.
Nowoczesny survivalista nie czeka na katastrofę lotniczą (tym bardziej jej nie powoduje), przygotowuje się np. na:

  • awarię sieci elekrtycznej/gazowej/wodnej w mieście/gminie/powiecie
  • epidemie
  • silne mrozy i obfite opady śniegu
  • powodzie
  • utrata pracy

Wspomniałem, że to sposób życia
Oczywiście. To tworzenie zapasów jedzenia i wody, ale także ich wykorzystywanie zapewniając odpowiednią cyrkulację (po co nam 20 przeterminowanych dżemów?). To zakup butli z gazemi małej kuchenki, zioła w doniczkach. To także zapewnienie sobie i bliskim rozrywki kiedy nie możecie opuścić domu. To przygotowanie bezpiecznego miejsca i zapewnienie sobie możliwości dotarcia tam.
To wystrzeganie się kredytów i dywersyfikacja oszczędności; konta, lokaty, gotówka w różnych walutach, złoto i srebro.

W jaki sposób cywilizowany świat może nas zawieść? I co jest najbardziej prawdopodobne? W jaki sposób możemy się chronić? Czego nam brakuje? Czego nie umiemy?

Dzisiejszy świat przynosi wiele pytań, na wiele z nich odpowiedź można znaleźć w nowoczesnym survivalu. 

Czy jesteś przygotowany na atak zombie? Tak? A na awarię sieci elektrycznej w twojej okolicy? Już nie?
Wiesz coś więcej o udzielaniu pierwszej pomocy niż proporcja 2oddechy na 30ucisków klatki piersiowej? Nawet tego nie?

Jak ty odpowiedziałbyś na te pytania? Czy twoje odpowiedzi satysfakcjonują cie?

Może to najlepszy moment by zacząć się tym interesować? Jeżeli tak, to polecam jedną z pozycji mojego blogroll'a. Na domowy-survival.pl znajdziecie odpowiedzi na część pytań, a nad resztą na pewno rozgorzeje dyskusja.

wtorek, 26 lutego 2013

Zleciał luty... a tu USD/JPY

Zleciał prawie cały luty, a ty wciąż nie ukazał się wpis odnośnie postępów projektu. Przepraszam. Projektu nie zarzuciłem, ale wnioski jakie nasuwają się po przejrzeniu wyników są jasne. 

Każdej godzinie przypisałem jedną z 3 wartości:

  • 1 dla wzrostu kursu ponad spread 
  • -1 dla spadku kursu o wartość większą niż spread
  • 0 dla zmiany krusu o mniej niż wartość spread'u.
Najwyższe prawdopodobieństwo udało mi się ustalić dla(od najwyższego):

  • W okresie letnim

  1. 47,609% dla wzrostu - w godzinach 23-00 (+0,0715)
  2. 44,372% dla spadku - w godzinach 03-04
  3. 44,372% dla spadku przy 41,775% dla wzrostu -w godzinach 16-17
  4. 43,629% dla spadku - w godzinach 15-16

  • W okresie zimowym

  1. 44,245% dla wzrostu - w godzinach 14-15 (+0,1164)
  2. 44,445% dla spadku - w godzinach 08-09
  3. 43,885% dla spadku - w godzinach 02-03
  4. 43,682% dla wzrostu - w godzinach 23-00


  • Bez dzielenia na czas letni/zimowy
  1. 46,133% dla wzrostu - w godzinach 23-00 (+0,0762)
  2. 43,378% dla spadku - w godzinach 02-03
  3. 42,510% dla spadku - w godzinach 08-09
  4. 42,375% dla spadku - w godzinach 10-11
Na zachętę dodałem jeszcze średnią zmianę w danym kierunku z danej godziny. Pamiętając, że spread dla USDJPY to 0,02 to chyba można wykorzystać te dane.
Pełną tabelkę mogę udostępnić drogą mailową. Wystarczy napisać.

Pozostaje pytanie: czy czterdzieści pare procent to dużo, wystarczająco czy wciąż mało.

Jak zwykle zapraszam do komentowania. Mam nadzieję, że moja praca wam posłuży w tak ciekawych czasach.



środa, 6 lutego 2013

Podziękowania

W pierwszej chwili chciałem aby ten post zaczynał się jak poniżej.
Witam.
Na wstępie chciałbym podziękować Domowi Maklerskiemu TMS świadczącemu usługę go4x.pl za możliwość skorzystania z zapisu kursów wybranych przeze mnie par walutowych.
Powyższe podziękowania są również źródłem dla danych wyjściowych. Pamiętajmy, że każdy dom maklerski jest w jakimś stopniu market maker'em i może w mniejszym lub większym stopniu wpływać na ceny.
Powstrzymał mnie jednak fakt, że z niewiadomych przyczyn historyczne kursy były przekłamane; kurs każdej z wybranych przezemnie par był dziesięcio krotnie zaniżony dla świeczek sprzed 1.09.2011.
Dlatego zdecydowałem się na wykorzystanie kwotowań udostępnionych przez xtb i to im należą się podziękowania. Kto wie, może obejmą patronat medialny nad moją analizą :).


Oczywiście pamietajmy...
Pamiętajmy, że każdy dom maklerski jest w jakimś stopniu market maker'em i może w mniejszym lub większym stopniu wpływać na ceny.
To wciąż jest aktualne.

czwartek, 17 stycznia 2013

Analiza kursów - Czas

czas a analiza techniczna - Przemysław Zawadzki
Głównym założeniem analizy technicznej jest opieranie się na wykresie i danych bezpośrednio z niego płynących. Trzymając się tego sztywno mnie, jako analityka preferującego właśnie analizę techniczną nie powinny interesować zmiany czasów w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Japonii i Australii. Pewnie w moim badaniu pominąłbym ten aspekt gdyby nie wyjątkowość Japonii, która jak wspomniałem w poprzednim poście - nie wprowadziła zmian czasu między letnim, a zimowym. 

wtorek, 15 stycznia 2013

Zmiana czasu

Jak obiecałem, tak sprawdziłem. Zmiana czasu będzie miała znaczący wpływ na analizowane dane gdyż Japonia jako jedyny z interesujących mnie kraji nie wprowadziła rozróżnienia czasu na letni i zimowy.



"Zmianę czasu" - na letni lub zimowy - stosuje się w około 70 krajach na całym świecie. Obowiązuje on we wszystkich krajach europejskich (z wyjątkiem Islandii) i wielu innych, m.in. w USA, Kanadzie, Meksyku, Australii i Nowej Zelandii. Jedynym wysoko uprzemysłowionym państwem, które nie wprowadziło czasu letniego, jest Japonia. - źródło:http://www.zmianaczasu.pl/